Wybierz region

Wybierz miasto

    7 kwietnia wszyscy lekarze na urlopie

    Autor: Maria Zawała

    2006-04-05, Aktualizacja: 2006-04-05 08:17 źródło: Dziennik Zachodni

    7 kwietnia lekarze w całej Polsce zamierzają wziąć urlopy na żądanie. To rodzaj akcji protestacyjnej, która ma przynieść podwyżkę płac. Niedawny Okręgowy Zjazd Lekarzy w Katowicach zobowiązał do wzięcia urlopów 7 ...

    7 kwietnia lekarze w całej Polsce zamierzają wziąć urlopy na żądanie. To rodzaj akcji protestacyjnej, która ma przynieść podwyżkę płac. Niedawny Okręgowy Zjazd Lekarzy w Katowicach zobowiązał do wzięcia urlopów 7 kwietnia wszystkich członków Izby Lekarskiej.

    - To dotyczy także ministrów Zbigniewa Religi i Bolesława Piechy. Obojętne czy ktoś jest profesorem, dyrektorem czy ministrem, jeśli jest członkiem Izby Lekarskiej ma obowiązek wziąć urlop - stwierdził Maciej Hamankiewicz, prezes Śląskiej Izby Lekarskiej.

    Jak poinformował Hamankiewicz, wszystkich "łamistrajków" czeka postępowanie przed organami dyscyplinarnymi izby, a konkretnie przed Okręgowym Rzecznikiem Odpowiedzialności Zawodowej. Rzecznik może ukarać osobę nie przestrzegającą zasad etyki karą upomnienia, nagany, zawieszeniem lub pozbawieniem praw wykonywania zawodu. - Wystarczy kara upomnienia, by nie można było w służbie zdrowia zajmować stanowisk kierowniczych - wyjaśnił Hamankiewicz.

    - Zarówno minister Religa, jak i wiceminister Piecha 7 kwietnia będą w pracy, bowiem nie są teraz lekarzami, tylko politykami i ich uchwały izby lekarskich nie dotyczą - powiedział rzecznik ministra zdrowia Paweł Trzciński. - Obaj uważają ponadto, że strajk lekarzy nie jest najlepszą formą protestu i są zdania, że tylko podczas negocjacji można rozwiązywać wszelkie spory - dodał.

    - Z tego, co mi wiadomo, minister Piecha jest członkiem naszej Izby. Jeśli nie przyłączy się do nas, będziemy zmuszeni wszcząć przeciwko niemu postępowanie o złamanie zasad etyki lekarskiej, a tak kwalifikuje się nieprzestrzeganie uchwał korporacji zawodowej. Minister Religa jest z kolei członkiem warszawskiej izby, bowiem musiał odejść ze śląskiej po tym, jak złamał zasady etyki, reklamując produkty spożywcze - dodał Hamankiewicz.

    Włodzimierz Majewski od 37 lat jest anestezjologiem. Obecnie, jako specjalista II stopnia, pracuje jako ordynator oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Bytomiu. 7 kwietnia, jak inni jego koledzy, weźmie urlop na żądanie, bo dłużej nie chce już pracować za tak niewspółmierne do umiejętności wynagrodzenie.

    Gdybym lepiej znał język obcy, już dawno by mnie tu nie było - mówi. Jak do tej pory z kraju wyjechało już 14 procent anestezjologów. Ze Śląska 12 procent. Dr Majewski mówi o sobie, że jest szczęściarzem, gdyż jako ordynator zarabia aż 2600 zł brutto. - Więcej niż moi koledzy chirurdzy, bowiem anestezjolodzy byli jak dotąd jedyną grupą, która w wyniku protestu 1997 roku uzyskała podwyżki płac. - Po prostu pewnego dnia w moim szpitalu wszyscy się zwolnili. Dyrekcja musiała ustąpić, ale moi koledzy ordynatorzy zarabiają tylko 1900 złotych - wyjaśnia dr Majewski. Nie wszyscy anestezjolodzy w Polsce mają wyższe pensje. Ci, którzy je wywalczyli, zarabiają 15 zł za godzinę. W szpitalach, gdzie dyrekcje nie podpisały z anestezjologami stosownych porozumień, dostają 9 zł, jak reszta lekarzy.

    Dr Majewski przez całe lata dorabiał w pogotowiu ratunkowym i prowadził własną praktykę. - Teraz nie jeżdżę już "R-ką", bo nie mam ochoty za marne grosze zbierać pijaczków po skwerkach - wyjaśnia. W poniedziałki kończy pracę o godz. 18, we wtorki o 21, w środy o 19, w czwartki o 17 a potem ma dyżur albo 24-godzinny piątkowy, albo weekendowy sobotnio-niedzielny. - Z tych dyżurów jest druga pensja, ale czy to nie kuriozum, że ustawodawca nałożył na nas obowiązek pełnienia 8 dyżurów miesięcznie. Przecież to jest nienormalne, żeby jeden lekarz był na sali operacyjnej czasem nawet przez 22 godziny, jak nam się z kolegami chirurgami zdarza na ostrych dyżurach - mówi. - Kierowcy autobusów muszą robić przerwy, bo odpowiadają za życie ludzi, a chirurg czy anestezjolog, nie. Musi być sprawny 48 godzin - dodaje. Jak doliczyć do tego czas przeznaczony na szkolenia, do których ustawodawca zobowiązał wszystkich medyków, na sen i wypoczynek zostaje mu na dobę 7 godzin i 35 minut. - Niektórzy mówią, że nikt jeszcze nie widział biednych doktorów, że mamy dobre auta i domy, że dobrze nam się powodzi. Tylko nikt nie pyta, jakim to się odbywa kosztem. A ten koszt to nasze zdrowie i to, że tak mało czasu spędzamy z rodzinami - dodaje.

    Do 1991 roku lekarze byli w Polsce najniżej zarabiającą grupą społeczną. W 1991 roku otrzymali podwyżki do 116 proc. średniej krajowej. Obecnie zarabiają 70 proc. średniej. Najlepiej wykształceni fachowcy wyjeżdżają za granicę. - Nie tylko dla pieniędzy - podkreśla dr Majewski, który jest także członkiem Naczelnej Rady Lekarskiej i komisji kształcenia medycznego.

    - Oni po prostu chcą mieć czas dla rodziny i pracować w ludzkich warunkach, w normalnym czasie pracy - tłumaczy. - Nie po to kończymy 6-letnie bardzo trudne studia, robimy specjalizacje, zdajemy egzaminy, żeby dostawać za godzinę tyle, ile zarabiają dziewczyny w sekstelefonie.


    Śląski Komitet Pracowników Ochrony Zdrowia, powołany 1 marca 2006 roku w celu podwyższenia wynagrodzeń pracowników ochrony zdrowia do godziwego poziomu adekwatnego do pozycji zawodowej i odpowiedzialności pracowników ochrony zdrowia na Śląsku, wystosował list do premiera Marcinkiewicza. Zdaniem sygnatariuszy listu zarobki pracowników ochrony zdrowia w zakładach opieki zdrowotnej na Śląsku zdecydowanie odbiegają od zarobków pracowników w innych regionach, a ich poziom nigdy nie był zagwarantowany ustawowo. Komitet żąda więc ustawowej gwarancji, że podwyżki będą miały charakter trwały. W piątek członkowie Komitetu przyłączą się do manifestacji Solidarności służby zdrowia pod Sejmem.



    7 kwietnia lekarze pójdą na urlopy
    Art. 167 par. 2 Kodeksu pracy nakłada na pracodawcę bezwzględny obowiązek udzielania urlopu „na żądanie”. Pracodawca, w myśl tego przepisu, nie jest uprawniony do odmowy udzielenia takiego urlopu.

    Sonda

    Czy obawiasz się ptasiej grypy?

    • Nie (72%)
    • Tak (28%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.