Wybierz region

Wybierz miasto

    Czy Łukasz Sosin wygryzie z kadry ulubieńca trenera Pawła Janasa?

    Autor: Jarosław Galusek

    2006-03-30, Aktualizacja: 2006-03-30 08:23 źródło: Dziennik Zachodni

    Do wtorkowego meczu z Arabią Saudyjską Grzegorz Rasiak mógł być niemal pewny powołania do kadry narodowej na mistrzostwa świata w Niemczech. Trener Paweł Janas promował go na przekór wszystkim, ze zdrowym rozsądkiem ...

    Do wtorkowego meczu z Arabią Saudyjską Grzegorz Rasiak mógł być niemal pewny powołania do kadry narodowej na mistrzostwa świata w Niemczech. Trener Paweł Janas promował go na przekór wszystkim, ze zdrowym rozsądkiem włącznie. Ale w Rijadzie objawił się Łukasz Sosin, który jest świetną alternatywą dla Rasiaka. Wysoki, potężnie zbudowany, świetnie grający głową, a przy tym bramkostrzelny. Zdobywając dwie piękne bramki w reprezentacyjnym debiucie od razu przypadł do gustu kibicom.

    - Lepszego debiutu nie mogłem sobie wymarzyć, ale nie chciałbym, aby prasa robiła ze mnie bohatera. Ja zagrałem nieźle, ale w mojej grze jest jeszcze sporo mankamentów. Cieszy mnie to, że bramki zdobyłem głową. Uważam, że przekonałem Pawła Janasa do tego, by dał mi kolejną szansę. Ale konkurencja w ataku jest bardzo silna i do 15 maja nikt nie może być pewien, że pojedzie na MŚ - powiedział szczęśliwy zawodnik.

    Łukasz Sosin urodził się 7 maja 1977 r. w Krakowie. Jest wychowankiem Hutnika, w którym to jesienią 1996 roku zadebiutował w ekstraklasie. Latem 1999 roku trafił do Wodzisławia, gdzie jego piłkarska kariera nabrała tempa. W drużynie prowadzonej przez trenera Jerzego Wyrobka Sosin wystąpił w 29 meczach, strzelając 10 bramek. W kolejnym sezonie wrócił do Krakowa, by zdobyć z Wisłą tytuł mistrza Polski i Puchar Ligi (17 spotkań, 5 bramek). Mocna konkurencja w ataku zmusiła go do ponownego wyjazdu do Wodzisławia. W sezonie 2001/02 wystąpił w 23 spotkaniach i 12 razy wpisał się na listę strzelców. Jego trenerem był wtedy Ryszard Wieczorek, obecny szkoleniowiec Kolportera Kielce.

    - Łukasz zawsze miał predyspozycje do gry głową i tyłem do bramki. W meczu z Arabią Saudyjską potwierdził swoje umiejętności, ale mnie zaimponował czym innym. Kiedy grał w Odrze był zbyt szczupły, żeby w pełni wykorzystać swój talent. Teraz widziałem Sosina potężniej zbudowanego, przygotowanego do gry kontaktowej z rosłymi obrońcami. On po prostu zmężniał, albo poświęcił bardzo dużo czasu na wypracowanie tej sylwetki - ocenił trener Wieczorek.

    Latem 2002 roku Sosin wyjechał na Cypr. Wydawało się, że popełnił piłkarskie samobójstwo, bo przecież tam wyjeżdżali głównie futbolowi emeryci. I choć tydzień w tydzień z Cypru docierały informacje o kolejnych bramkach polskiego napastnika, nikt nie brał ich poważnie. W pierwszym sezonie Sosin strzelił dla Apollonu 18 goli. W dwóch następnych po 21, zdobywając jednocześnie tytuł króla strzelców. W bieżących rozgrywkach trafił do siatki 23 razy w 22 meczach.

    Selekcjoner Paweł Janas powołał już go na tegoroczne zgrupowanie w Kaiserslautern, ale w meczu z USA wystąpił Rasiak. W Rijadzie każdy z zawodników grał na swoje konto. Nasza drużyna nie pokazała olśniewającego futbolu, więc Sosin mógł błyszczeć. Kolejnym sprawdzianem będzie dla niego mecz z Litwą, o ile dostanie powołanie. Zawodnik Apollonu obiecał, że zrobi wszystko, by pojechać na mistrzostwa świata. Zdaniem fachowców szanse są wyrównane.

    - Moim zdaniem w kadrze Janasa jest dwóch pewniaków do gry w ataku: Tomasz Frankowski i Maciej Żurawski. O dwa kolejne miejsca walczy pięciu piłkarzy: Ireneusz Jeleń, Łukasz Sosin, Grzegorz Piechna, Marek Saganowski i Grzegorz Rasiak - twierdzi Ryszard Wieczorek.

    Sonda

    Czy obawiasz się ptasiej grypy?

    • Nie (72%)
    • Tak (28%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.