Wybierz region

Wybierz miasto

    Czy piłkarze MKS awansują do IV ligi?

    Autor: (lis)

    2006-02-24, Aktualizacja: 2006-02-23 20:54

    Na przełomie lat 50. i 60. piłkarze Siemianowiczanki walczyli o awans do II ligi - odpadli jednak z rywalizacji po przegranej z AKS Chorzów na Stadionie Śląskim.

    Na przełomie lat 50. i 60. piłkarze Siemianowiczanki walczyli o awans do II ligi - odpadli jednak z rywalizacji po przegranej z AKS Chorzów na Stadionie Śląskim. Teraz spadkobierca tradycji tamtego klubu, MKS Siemianowice Śl., jest blisko IV ligi.

    Od ostatniego awansu siemianowickich piłkarzy minęło już prawie dwadzieścia lat, bowiem pod koniec lat 80. nasz zespół wygrał klasę A i znalazł się w lidze okręgowej, w której występuje do dziś. Wszystko jednak wskazuje na to, że ten sezon może być przełomowy - klub jest przecież przygotowany organizacyjnie i finansowo na wejście do IV ligi, zaś ewentualny awans będzie oznaczać sukces, jakiego siemianowicki futbol nie notował od blisko półwiecza!

    Przypomnijmy - po rundzie jesiennej MKS jest na czwartym miejscu w tabeli grupy II katowickiej "okręgówki", mając tylko dwa punkty straty do lidera, Milenium Wojkowice. Nic zatem dziwnego, że działacze postanowili nie tylko zatrzymać w klubie dotychczasowy skład - wyjątek stanowi wypożyczony bramkarz Damian Simon, który wrócił do Wawelu Wirek - ale także go wzmocnić. Z zastąpieniem Simona nie powinno być kłopotów, ponieważ treningi wznowili Arkadiusz Moj i Robert Gottscholl, a kadrze są jeszcze dwaj inni bramkarze - Sebastian Gubała i zaledwie 17-letni Marcin Błaszczyk. O tym, że siemianowiczanie bardzo poważnie traktują obsadę tej pozycji najlepiej świadczy fakt, że jesienią treningi z bramkarzami rozpoczął Krzysztof Wiśniewski, od lat związany z siemianowicką piłką.

    W klubie udało się zatrzymać wszystkich kluczowych graczy, z Marcinem Wolnym na czele. Kapitan MKS jest wychowankiem Ruchu Chorzów, a w siemianowickiej drużynie grał niemal na każdej pozycji - był prawym obrońcą, prawym, a potem środkowym pomocnikiem, aż wreszcie trafił do linii ataku i w piętnastu jesiennych meczach strzelił aż czternaście bramek! Ta imponująca skuteczność przyciągnęła uwagę przedstawicieli klubów z wyższych klas rozgrywkowych, jednak mimo to piłkarz zdecydował się pozostać w Siemianowicach Śl.

    - W drużynie i wokół niej atmosfera jest bardzo dobra - zaznacza Bogusław Czerwonka, sekretarz klubu i kierownik pierwszej drużyny. - Do tego mamy trenera z najwyższej półki, a Alojzy Łysko, mimo 71 lat, wciąż na zajęciach sam demonstruje piłkarzom wszystkie ćwiczenia. Nic dziwnego, że cieszy się wielkim autorytetem. Po dobrej rundzie jesiennej pojawiła się szansa awansu i chcemy ją wykorzystać, zwłaszcza że czekamy już tak długo...





    Przygotowania do rundy


    wiosennej siemianowiczanie rozpoczęli 3 stycznia. Trenują cztery razy w tygodniu i rozegrali kilka sparingów - z Uranią Ruda Śl., Walką Makoszowy, orłem Mokre i AKS Mikołów.

    Daty kolejnych gier kontrolnych: 25 lutego - dwa spotkania, najpierw ze Śląskiem Świętochłowice, a dwie godziny później z Przyszłością Ciochowice, 4 marca - Slavia Ruda Śl., a 11 marca Orzeł Nakło. Inauguracja rundy rewanżowej zaplanowana jest na 18 marca.

    Sonda

    Czy obawiasz się ptasiej grypy?

    • Nie (72%)
    • Tak (28%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.