Wybierz region

Wybierz miasto

    Kolekcja Henryka Cymbała jest jedną z największych w kraju

    Autor: Maciej Wąsowicz

    2006-04-07, Aktualizacja: 2006-04-07 13:03 źródło: Dziennik Zachodni

    Skąd się bierze w człowieku taka pasja - pytali go ludzie, którzy w pierwszą rocznicę śmierci Jana Pawła II odwiedzili wystawę zorganizowaną przez siemianowickie stowarzyszenie "Szafran".

    Skąd się bierze w człowieku taka pasja - pytali go ludzie, którzy w pierwszą rocznicę śmierci Jana Pawła II odwiedzili wystawę zorganizowaną przez siemianowickie stowarzyszenie "Szafran". Henryk Cymbał z właściwą sobie skromnością i spokojem odpowiadał: zaczęło się w wojsku.

    Od zawsze interesowała mnie historia Polski - rozpoczyna opowieść pan Henryk. - 16 października 1978 roku byłem akurat w wojsku. Tak ja jak i wszyscy moi koledzy z jednostki wiedzieliśmy, że jest to moment historyczny. W końcu Polak został papieżem.

    Nauczycielka podarowała książkę


    Potem przez wiele lat Henryk Cymbał pracował jako dyspozytor w michałkowickim Haldeksie i śledził historię pontyfikatu Jana Pawła II. Jednak wtedy jeszcze nie ujawnił się z pasją kolekcjonerską.

    Swoisty przełom nastąpił dopiero we wrześniu 1982 roku. Pan Henryk nie urodził się w Siemianowicach Śląskich. Trafił tu dopiero po wojsku. Wcześniej, aż 19 lat spędził w domach dziecka, w południowej Polsce.

    - Nawet później starałem się utrzymywać kontakt z moimi nauczycielami. Przecież to oni mnie wychowali, przez długi czas byli dla mnie rodziną - opowiada pan Henryk. - Właśnie we wrześniu 1982 roku pojechałem do domu dziecka w Gorlicach, gdzie spędziłem większą część mojego dzieciństwa. Moi wychowawcy wpoili we mnie wiarę katolicką i szacunek dla osób duchownych. Kiedy tam przyjechałem jedna z moich ówczesnych nauczycielek podarowała mi książkę "Anioł Pański z papieżem".

    Tak to się zaczęło. Właśnie album, który podarowała Henrykowi Cymbałowi jego wychowawczyni sprawił, że ten zaczął kolekcjonować wszystkie publikacje, których tematem przewodnim była postać polskiego papieża.

    - Książka nadal stanowi dla mnie ogromną wartość - mówi siemianowicki kolekcjoner. - Do dziś pamiętam, że było to pierwsze watykańskie wydanie tej pozycji. Tej książki nie można było kupić. Dowiedziałem się, że moja wychowawczyni otrzymała ją od sióstr zakonnych będąc w Warszawie.

    1300 czasopism i książek


    Przez 24 kolejne lata zdołał zgromadzić aż 1300 pozycji poświęconych Janowi Pawłowi II. Wśród nich znajduje się 600 czasopism i 700 książek. Właściwie nikt nie wierzy, że Henryk Cymbał kiedyś zdoła je przeczytać. Tymczasem siemianowicki kolekcjoner twierdzi, że to nieprawda, że kolekcja nie poznana nie miałaby żadnej wartości.

    - Przeczytałem 70 proc. moich zbiorów - mówi pan Henryk. - Nie zapoznałem się jeszcze z ostatnimi pozycjami, które kupiłem. Albumu czyta się bardzo szybko, są duże zdjęcia i spore litery. Zdecydowanie więcej czasu trzeba poświęcić na opracowania encyklik i teksty dziennikarskie. W nie trzeba się wgryźć i poświęcić im zdecydowanie więcej czasu.

    Kolejnych pozycji do swojej kolekcji pan Henryk szuka wszędzie. Przekopuje antykwariaty, chodzi po bazarach, jest częstym gościem wszystkich księgarń w województwie. Jednak jak twierdzi, najwięcej nowych pozycji można znaleźć w Częstochowie. Tam zawsze trafi się książka, której jeszcze nie ma.

    Fascynuje go Kraków

    Wśród najwartościowszych książek, które posiada, wymienia publikację "Znak, któremu przeciwstawiać się będą" opowiadającą o rekolekcjach, na które kardynała Karola Wojtyłę zaprosił ówczesny papież Paweł VI. Drugą szalenie ważną dla pana Henryka książką jest "Miłość i odpowiedzialność". Dzieło opowiada o czasach, które Karol Wojtyła spędził na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim oraz jego życiu i nauczaniu wśród studentów.

    - Fascynuje mnie właśnie krakowski okres biografii Jana Pawła II - wyjaśnia Henryk Cymbał. - Lubię czytać o jego rekolekcjach, które prowadził wśród młodzieży akademickiej.

    Kolekcja siemianowiczanina uważana jest za jedną z największych w Polsce. Wiadomo na pewno, że większym zbiorem pamiątek poświęconych Janowi Pawłowi II może pochwalić się katowiczanin Henryk Ciernik. Ma podobno aż 2500 tys. książek i czasopism o papieskiej tematyce, a pozostałe zbiory, medaliony, monety, widokówki liczone sięgają 40 tys.

    - Podobno jest też małżeństwo profesorów w Krakowie, które zgromadziło większą kolekcję od mojej, ale są to dane nie potwierdzone - mówi pan Henryk.

    Dodaje też, że nie chodzi o rywalizację czy współzawodnictwo. Każdy z kolekcjonerów robi to dla siebie nie patrząc na zbiory innych.

    Znajomi najczęściej pytają go na jaką wartość wycenia swoje zbiory. On odpowiada: Nie wiem. Nigdy nie sprzedałby swoich książek. Dla niego są bezcenne. Pan Henryk jest otwarty na wszelkie propozycje wystaw. Mówi, że nie ma dla niego większej przyjemności ponad tą, gdy może kogoś oprowadzić po swoich zbiorach.
    Więcej na temat: 

    Sonda

    Czy obawiasz się ptasiej grypy?

    • Nie (72%)
    • Tak (28%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.