Wybierz region

Wybierz miasto

    Na wyrobisku byłej kopalni pojawia się coraz więcej śmieci

    Autor: Grzegorz Lisiecki

    2007-10-19, Aktualizacja: 2007-10-19 08:35 źródło: Dziennik Zachodni

    Obszar tak zwanego wyrobiska popiaskowego leżący w bezpośrednim sąsiedztwie Parku "Pszczelnik" powoli zamienia się w śmietnik. - W Siemianowicach jest już tak mało terenów zielonych, że byłaby szkoda, gdyby ten teren ...

    Obszar tak zwanego wyrobiska popiaskowego leżący w bezpośrednim sąsiedztwie Parku "Pszczelnik" powoli zamienia się w śmietnik. - W Siemianowicach jest już tak mało terenów zielonych, że byłaby szkoda, gdyby ten teren został zniszczony - martwi się Piotr Leszek, który do parku i w pobliże wyrobiska często wybiera się na spacer.


    Mieszkający niedaleko Parku "Pszczelnik" Piotr Leszek, obawia się, że po dębach czy brzozach rosnących na terenie wyrobiska już wkrótce pozostaną tylko wspomnienia. Powodem są pojawiające się raz za razem ciężarówki, które przywożą i wysypują tam tony gruzu. Na dodatek okoliczni mieszkańcy - najwyraźniej zachęceni widokiem rozrastającego się gruzowiska - od miesięcy wysypują tam śmieci.

    - Jeszcze nie tak dawno było tutaj bardzo ładnie - mówi Leszek. - Ludzie przychodzili się opalać, zbierać grzyby i spacerować, a i zimą to miejsce także było atrakcyjne. Powstał tu przecież mały tor saneczkowy i nie trzeba było z dziećmi jeździć do Wisły, żeby mogły sobie pozjeżdżać z górki - zaznacza.


    Teren wyrobiska, łącznie z torem kartingowym, dwoma boiskami należącymi do MOSiR-u, które tam się znajdują, zajmuje około 13 hektarów - mówi Witold Dułak, pełniący obowiązki naczelnika Wydziału Ochrony Środowiska siemianowickiego Urzędu Miasta. - To wprawdzie nie jest teren Parku "Pszczelnik", ale bezpośrednio z nim sąsiaduje. Rzeczywiście jest tam sporo drzew, często nawet 30-40 letnich - przyznaje.

    Część z tych drzew została już wycięta. - Z tego co wiem ma tu powstać parking - kontynuuje Leszek. - W planach, które oglądałem zasypane będzie także miejsce z torami saneczkowym i kartingowym. A przecież jest tu tyle pięknych drzew...


    Plany rekultywowania wyrobiska po byłej kopalni z Czeladzi - "Czerwona Gwardia" powstały już kilka lat temu. Teren ma być z czasem doprowadzony do poprzedniego stanu, choć na razie służy jako wysypisko. Jest tam składowanych kilka rodzajów odpadów. To przede wszystkim gruz ceglany i betonowy, a także ziemia pochodząca z wykopów. Przedstawiciele Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej, które zarządza wyrobiskiem, zapewniają jednak, że są to odpady obojętne dla środowiska. - Składane są tutaj odpady głównie z nieco drobniejszych prac, a nie sporych robót, jak na przykład rozbiórka domu, czy remont. Przedstawiciele MPGKiM starają się pouczać wszystkich użytkowników składowiska, by nie wyrzucać tam czego popadnie. Gorzej jest niestety z okolicznymi mieszkańcami oraz działkowiczami z ogródków "Zorza", którzy traktują wyrobisko jak swoje własne, bezpłatne wysypisko i wyrzucają tam wszystkie niepotrzebne rzeczy - mówi Michał Tabaka, rzecznik siemianowickiego Urzędu Miasta. MPGKiM ma też swoje racje - wyrzucane na wyrobisku odpady nie obciążają przecież dodatkowo wysypiska komunalnego, a teren przy "Pszczelniku" ma być wykorzystywany w ten sposób jeszcze przez kilka najbliższych lat. W długofalowych planach zagospodarowania dawnego wyrobiska kopalni "Czerwona Gwardia" znalazły się projekty parkingu dla gości i użytkowników Parku "Pszczelnik". Pierwszy ma powstać od strony parku, natomiast drugi ma zostać wybudowany od strony ulicy Jasnej. Ten drugi parking będzie połączony z "Pszczelnikiem" specjalnie wybudowaną ścieżką.






    Park "Pszczelnik" - sport, rekreacja i pomniki przyrody


    Park "Pszczelnik" - najcenniejszy użytek ekologiczny miasta - ma bogatą i długą historię. W połowie XIX wieku był częścią folwarku należącego do dawnych dóbr rycerskich. Stało w nim wówczas mnóstwo barci pszczelniczych - stąd właśnie wzięła się nazwa parku. Liczba mieszkańców folwarku znacząco spadła po epidemii cholery, zaś w 1870 roku rozpoczęto porządkowanie roślinności na terenie parku oraz budowę muszli koncertowej i ośrodka rekreacyjnego. W latach 50. minionego wieku w Parku "Pszczelnik" powstały: hala sportowa, boisko, z którego korzystają siemianowiccy piłkarzy, korty, place zabaw oraz estrada, wybudowana w miejscu dawnej muszli koncertowej.

    W parku wciąż żyje sporo gatunków zwierząt (na przykład dzięcioły, kosy, bażanty, sójki, szpaki, kukułki, zające, widywano nawet sarny) i roślin (dęby, buki, brzozy, osiki, jesiony, klony, sosny). Pomnikami przyrody w Parku "Pszczelnik" są m.in. dwa dęby szypułkowe. Park ma powierzchnię około 26 hektarów.

    Sonda

    Czy obawiasz się ptasiej grypy?

    • Nie (72%)
    • Tak (28%)