Wybierz region

Wybierz miasto

    Nie wysyłaj dziecka samego na zakupy, bo wcisną mu bubel

    Autor: (mu)

    2006-03-13, Aktualizacja: 2006-03-14 07:30 źródło: Dziennik Zachodni

    Alarmujące wnioski wypływają z najnowszych badań na temat dzieci i młodzieży jako konsumentów, przeprowadzonych na zlecenie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

    Alarmujące wnioski wypływają z najnowszych badań na temat dzieci i młodzieży jako konsumentów, przeprowadzonych na zlecenie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). - Z naszych danych wynika, że częste zakupy, jakich dokonują nastolatki - samodzielnie czy nawet razem z rodzicami - nie przekładają się na traktowanie ich przez sprzedawców jako równoprawnych uczestników rynku - informuje Małgorzata Cieloch z UOKiK. - Połowa przyznaje, że są lekceważeni przez obsługę w sklepie. Co drugi młody konsument kupił produkt wadliwy lub o niskiej jakości. Dodatkowo, jednej czwartej zdarzyło się nabyć coś, czego tak naprawdę nie chcieli, ale po namowie sprzedawcy niezręcznie było im odmówić.

    Cała prawda o reklamie


    Dzieje się tak, choć dzieci i nastolatki twierdzą, że podchodzą z dystansem do wszelkich przekazów reklamowych. Co nastolatki ujawniają w ankietach na ten temat? Najczęściej wyrażają negatywne opinie: reklam jest za dużo, są nieuczciwe, wprowadzają zamęt, denerwują. Jednocześnie nastolatki uważają się za znawców reklam, mają poczucie własnej kompetencji: twierdzą, że potrafią odróżnić, co jest prawdą. Mało kto w ogóle wierzy reklamom.

    Badacze zadali sobie jednak pytanie: jeśli reklama nie wpływa na kupowanie, bo ludzie "i tak wiedza, co jest dobre" - to skąd o tym wiedzą? Czy nastolatki sprawdzają informacje podawane w reklamie w innych bardziej racjonalnych źródłach? Prawda jest brutalna: okazuje się, że reklamy "sprawdza" jedynie 24,5 proc. nastolatków.

    - Młodzi ludzie deklarują, że podchodzą do reklam racjonalnie, na chłodno. Głębsza analiza ich odpowiedzi wskazuje jednak, że nastolatki do reklam mają stosunek silnie emocjonalny: zabarwiony negatywnie (postawa lękowa - "osaczenie") lub zabarwiony pozytywnie (postawa pragmatyczna - "rozrywka") - twierdzą eksperci UOKiK. - Reklamy okazują się przy tym bardzo istotnym elementem ich życia. Aż 62 proc. nastolatków przyznaje, że rozmawia z kolegami o "fajnych" reklamach. Reklamowane, szczególnie zagraniczne marki, znane są aż 70 - 80 proc. nastolatków.

    To bardzo ważne stwierdzenie, zwłaszcza w kontekście faktu, że młodzież często dokonuje domowych zakupów. Co piąty pytany otrzymuje od rodziców pieniądze i codziennie chodzi na zakupy, a 28 proc. robi to średnio trzy do czterech razy w tygodniu.

    Kłopoty z reklamacjami

    Z ponad trzech tysięcy biorących udział w sondzie uczniów, aż 70 proc. co najmniej raz na tydzień towarzyszy dorosłym w zakupach. Przy nabywaniu drogich towarów często doradzają rodzicom.

    - To sprawia, że dzieci i młodzież mają wpływ na wiele domowych zakupów. Tymczasem nastolatki słabo znają swoje prawa oraz obowiązki sprzedawcy - twierdzi Małgorzata Cieloch. - Większość (53 proc.) zapytanych jest przekonana, że w sklepie może być umieszczona - sprzeczna z prawem - informacja "Po odejściu od kasy reklamacji nie uwzględnia się". Ponad dwie piąte respondentów jest przekonanych, że sklep może ograniczyć prawo do reklamacji towaru zakupionego w promocyjnej cenie, co także nie jest zgodne z przepisami - dodaje.

    Dlatego też UOKiK rozpoczął kampanię edukacyjno-informacyjną dla dzieci i młodzieży pod hasłem "Kupujesz to? ". - Chcemy przez tę kampanię zwiększyć znajomość praw przysługujących najmłodszym konsumentom oraz pobudzić krytyczne podejście młodzieży do oferty rynkowej i technik sprzedaży - twierdzi Małgorzata Cieloch. - Dlatego ważne jest, by najmłodsi przyzwyczaili się do tego, że wizytówką produktu są przede wszystkim informacje zawarte na opakowaniu, takie, jak: składniki towaru, data ważności, podstawowe dane na temat sposobu użytkowania oraz opinie innych konsumentów, a nie tylko przekaz reklamowy, który dociera do nas praktycznie ze wszystkich stron.



    Liczba

    900 mln złotych

    na tyle szacuje się w sumie kieszonkowe, które rocznie dostają w Polsce dzieci do 18 roku życia.


    Sonda

    Czy obawiasz się ptasiej grypy?

    • Nie (72%)
    • Tak (28%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.