Wybierz region

Wybierz miasto

    Niemcy szykują się do igrzysk

    Autor: Jerzy Tepli - Korespondencja z Niemiec

    2006-04-05, Aktualizacja: 2006-04-04 20:44 źródło: Dziennik Zachodni

    Z szybkością 230 km na godz. ruszy pod koniec maja pierwszy pociąg z Berlina do Hamburga. Będzie to końcowy etap przygotowań nadmorskiego miasta do mistrzostw świata w piłce nożnej.

    Z szybkością 230 km na godz. ruszy pod koniec maja pierwszy pociąg z Berlina do Hamburga. Będzie to końcowy etap przygotowań nadmorskiego miasta do mistrzostw świata w piłce nożnej. W ciągu zaledwie półtorej godziny entuzjaści tego sportu dotrą tam ze stolicy, by zobaczyć starcia zespołów w walce o bramki.


    Piłka nożna to nasz tradycyjny sport - mówi pierwszy burmistrz Hamburga Ole von Beust. - Uwe Seeler to nasza wizytówka. W 1972 roku pożegnał boisko mając na swoim koncie 267 strzelonych bramek w 237 rozgrywkach głównej ligi i 137 bramek w 239 starciach w federalnej lidze. W kadrze narodowej w 72 meczach strzelił 43 bramki. Trzykrotnie ogłoszono go piłkarzem roku. Dziś jeszcze okrzyk "Uwe" dopinguje nasze drużyny.

    Dziennik Zachodni odwiedza Hamburg, by zobaczyć jak miasto przygotowuje się do walki zespołów Argentyny, Arabii Saudyjskiej, Kostaryki, Czech, Ekwadoru, Ukrainy, Włoch i Wybrzeża Kości Słoniowej. Tym drużynom przypadło portowe miasto jako miejsce walki o zwycięski tytuł. Tu też w ostatnim dniu czerwca rozegrane zostaną ćwierćfinały mistrzostw.

    Jesteśmy w całym tego słowa znaczeniu europejskim miastem - mówi Ole von Beust. Wpływ na takie przekonanie ma nie tylko port, ale również liczba mniejszości narodowych zamieszkujących Hamburg. Jest ich aż 68. Największą jest mniejszość turecka. Choć wymagamy od osiadłych przybyszy znajomości języka niemieckiego, to popieramy jednocześnie pielęgnowanie ojczystej mowy. Mamy wiele kościołów i świątyń różnych wyznań. I dlatego też każdy, kto do nas przyjeżdża, czuje się u nas jak u siebie w domu. A jest to piękny dom.

    Ruszam w podróż po mieście. Jak mówił burmistrz - "Idąc ulicą Moenckeberg od ratusza można dotrzeć do dworca głównego w 10 minut. Jeśli będzie szła kobieta, to droga trwać będzie 45 minut. Po drodze jest bowiem 36 sklepów z obuwiem". Hamburg to miasto mostów i zieleni. Jest tu 2.500 mostów tyle samo ile ma razem Wenecja i Amsterdam.

    - Jesteśmy miastem niezależnym - mówi Ole von Beust. Jesteśmy jednocześnie miastem i krajem związkowym. Naszym atutem jest także mocna gospodarka. Choć z Berlina do Hamburga będzie można coraz szybciej dojechać, to stolica leży od nas bardzo daleko. Dla gości znad Szprewy i Haweli mamy nawet odrębne miejsce na schodach ratusza. Miasto liczy 1,7 miliona mieszkańców i jest drugim pod tym względem ośrodkiem w Niemczech. Cały natomiast land liczy 4,7 milionów. Ponad 15 procent mieszkańców to cudzoziemcy, którzy się tu osiedlili. Dzięki temu przybysze u nas, to nie nowość.

    Eliminacje i ćwierćfinały odbywać się będą na olimpijskim stadionie Arena. Pomieści ponad 50 tysięcy widzów. Dla 45 tysięcy są miejsca siedzące. Budowa obiektu trwała dwa lata i zakończona została w 2000 roku. Kosztował 97 milionów euro. Spełnia wszelkie warunki technicznego bezpieczeństwa.

    - Nie tylko przygotowanie stadionu jest dla nas ważne przed mistrzostwami - mówi szefowa hamburskiego zespołu mistrzostw świata Ruth Henn. Nie mniej ważne, a może najważniejsze jest przygotowanie miasta i jego mieszkańców do sportowych zmagań na boisku. W tych dniach zmieni się tempo życia, a razem z nim mogą powstać niespodziewane zagrożenia. Nie tylko od sprawności policji, ale też wiele zależy od postawy ludności, która nada ton tej imprezie.

    Nie znaczy to, że władze miasta zrezygnowały z tradycyjnych środków bezpieczeństwa. Jest Hamburg jednym z nielicznych dużych miast Niemiec, gdzie dozwolony jest system rejestrowanej kontroli elektronicznej. W najbardziej ruchliwych punktach miasta rozmieszczone są kamery, które przez 24 godziny obserwują wszystko co dzieje się w ich zasięgu. Obraz zapisywany jest na taśmie magnetycznej. Jeśli przez następne 24 godziny nic niebezpiecznego nie odnotowano w miejscach ich instalacji, obraz zostaje zlikwidowany. Jeśli natomiast wydarzy się coś groźnego, film służy jako materiał śledczy i dowodowy.

    Wieczorem odwiedzam Arenę. Na boisku zespoły hamburskiego HSV i holenderskiego FC Thun w rozgrywkach o puchar UEFA. Widzów przywiozły i odwiozą specjalne autobusy. Przejazd jest w cenie biletu. Ogromny parking gwarantuje miejsca tysiącom pojazdów. Stadion jest wypełniony po brzegi. Atmosfera gorąca. Bez przerwy trwa doping własnej drużyny. Roznoszone są precle, popkorn i napoje bezalkoholowe. Przy każdym wejściu na widownię bufety z herbatą, piwem i grzanym winem. Wieczór jest chłodny. Na każdej kondygnacji wiele bezpłatnych kabin toaletowych. Służba porządkowa jest wzorowa. Tak pod względem informacji jak i czuwania nad bezpieczeństwem widzów. Ulegam nastrojowi i tak jak inni dopinguję hamburczyków. Może też i mój głos przyczynił się do ich zwycięstwa.

    Sonda

    Czy obawiasz się ptasiej grypy?

    • Nie (72%)
    • Tak (28%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.