Wybierz region

Wybierz miasto

    Pacjenci z całej Polski wybierają naszych lekarzy

    Autor: Agata Pustułka

    2006-04-10, Aktualizacja: 2006-04-10 08:27 źródło: Dziennik Zachodni

    Na Śląsk i Mazowsze przyjeżdża najwięcej pacjentów spoza tych regionów, by leczyć się w specjalistycznych placówkach. U nas najczęściej operują swoje serca, oczy oraz poddają się zabiegom onkologicznym, bo leczenie tych ...

    Na Śląsk i Mazowsze przyjeżdża najwięcej pacjentów spoza tych regionów, by leczyć się w specjalistycznych placówkach. U nas najczęściej operują swoje serca, oczy oraz poddają się zabiegom onkologicznym, bo leczenie tych schorzeń jest naszym "eksportowym hitem".

    Narodowy Fundusz Zdrowia właśnie przedstawił dane za minony rok, z których wynika, że na Śląsk po zdrowie przyjechało ponad 233 tysiące osób, głównie z Podkarpacia, Dolnego Śląska i województwa świętokrzyskiego.

    Niestety za tymi pacjentami nie przyszły pieniądze, bo nasz oddział NFZ musi kredytować leczenie tych chorych i czekać, aż centrala pod koniec roku ureguluje należności. W latach 2003-2005 nazbierało się tego aż 300 milionów złotych. Tylko w 2005 roku za "obcych" pacjentów trzeba było zapłacić prawie 90 mln zł.

    Obecnie w Sejmie leży ustawa umożliwiająca rozliczenia kwot wydawanych za leczenie takich "emigrantów" w trybie dwumiesięcznym, ale kiedy zostanie przyjęta, nie wiadomo. Poza tym uregulowania nie obejmą lat minionych i odzyskanie pieniędzy będzie niemożliwe.

    - Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego, że właśnie nas wybierają pacjenci, ale bez wprowadzenia zdrowych zasad finansowania zaległości będą narastać - ostrzega Lech Wędrychowicz, wicedyrektor śląskiego oddziału NFZ ds. medycznych. Jego zdaniem z informacji przekazanych przez NFZ wynika jasno, że sytuacja dojrzała już do tego, by zmniejszyć liczbę oddziałów Funduszu. Ich funkcje z powodzeniem mogłyby przejąć te najlepsze. - Ale działać trzeba szybko - dodaje.

    Chociaż ogólnopolska mapa udzielania świadczeń ujawnia słabości wielu województw, funkcjonujące tam oddziały Funduszu i tak dostają pieniądze na swoich podopiecznych - bez względu na to, czy leczą się oni w swoim regionie, czy w innym.

    - Pacjenci i tak będą jeździć tam, gdzie skuteczność leczenia jest największa - ocenia Wędrychowicz.

    Kardiochirurdzy ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu i Górnośląskiego Centrum Medycznego z Ochojca zoperowali ponad 10 tysięcy pacjentów "z zewnątrz". Śląscy okuliści, w tym przede wszystkim klinika prof. Ariadny Gierek, wyspecjalizowani w operacjach zaćmy - 12 tysięcy chorych. Zaufaniem chorych cieszy się również gliwicka onkologia - przyjęła ponad 11 tysięcy "obcych" pacjentów.

    Mieszkańcy śląska w innych regionach korzystają przede wszystkim z leczenia uzdrowiskowego.

    Sonda

    Czy obawiasz się ptasiej grypy?

    • Nie (72%)
    • Tak (28%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.