Wybierz region

Wybierz miasto

    Policjanci odwiedzili prezydenta Siemianowic

    Autor: Michał Tabaka

    2006-03-11, Aktualizacja: 2006-03-10 21:12 źródło: Dziennik Zachodni

    W siemianowickim magistracie zjawili się policjanci z wydziału ds. przestępczości gospodarczej. Mieli nakaz prokuratorski, który pozwalał im zabrać urzędową dokumentację.

    W siemianowickim magistracie zjawili się policjanci z wydziału ds. przestępczości gospodarczej. Mieli nakaz prokuratorski, który pozwalał im zabrać urzędową dokumentację. Interesowały ich papiery dotyczące prywatyzacji oddziału nefrologii w tutejszym szpitalu. W sumie zabezpieczono ok. 400 stron dokumentów.



    Te materiały będą niezbędne do prowadzenia śledztwa w sprawie prywatyzacji jednego ze szpitalnych oddziałów - twierdzi Bogdan Kozieł, szef siemianowickiej prokuratury.

    Śledczy z Siemianowic, dbając o bezstronność, już wyłączyli się z prowadzenia dochodzenia. Na dniach Prokuratura Okręgowa w Katowicach ma wydać decyzję, kto będzie prowadził dalsze postępowanie w tej sprawie. Nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, że ma być ono prowadzone pod kątem nepotyzmu i przekroczenia uprawnień przez Zbigniewa Pawła Szandara, prezydenta Siemianowic Śląskich.



    Prywatyzacja przeznaczonego do likwidacji Oddziału Nefrologii, Stacji Dializ i Poradni Nefrologicznej od początku budziła kontrowersje, a jej finał wywołał już prawdziwą falę protestów.

    Najpierw w siemianowickim magistracie zadecydowano, że kierunek tej prywatyzacji wytyczy specjalna komisja konkursowa. Swoje oferty przedstawiły dwie firmy. Wybór padł na przedsiębiorstwo z Sosnowca, bo jego oferta była tańsza. Później Szandar, mając w ręku świeżą uchwałę Rady Miasta, zmienił postanowienia pracującej przez kilka miesięcy komisji konkursowej - wydał zarządzenie, na mocy którego o losach siemianowickiej nefrologii miała decydować spółka cywilna "Nefrolux" z Siemianowic.



    "Nefrolux" to podmiot obeznany z rynkiem medycznym i świadczeniem usług dla pacjentów. Tyle tylko, że jednym ze współwłaścicieli tej spółki jest Lucjan Sobieraj - syn szwagierki prezydenta Szandara.

    Jednak według Szandara wszystko jest w porządku: zarządzenie jest zgodne z wcześniej przyjętą uchwałą Rady Miasta, a poza tym prezydent, wskazując "Nefrolux", miał na względzie dobro siemianowickich pacjentów. Zarzut nepotyzmu prezydent uznaje za oszczerstwo.

    Sonda

    Czy obawiasz się ptasiej grypy?

    • Nie (72%)
    • Tak (28%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.