Wybierz region

Wybierz miasto

    Prezydent przekroczył uprawnienia?

    Autor: (mit)

    2006-03-18, Aktualizacja: 2006-03-17 19:39 źródło: Dziennik Zachodni

    Jeszcze nie wiadomo, która prokuratura przejmie od siemianowickich śledczych prowadzenie postępowania karnego w sprawie nieprawidłowości przy prywatyzacji Oddziału Nefrologii, Stacji Dializ i Poradni Nefrologicznej.

    Jeszcze nie wiadomo, która prokuratura przejmie od siemianowickich śledczych prowadzenie postępowania karnego w sprawie nieprawidłowości przy prywatyzacji Oddziału Nefrologii, Stacji Dializ i Poradni Nefrologicznej. Prokuratura Rejonowa w Siemianowicach chcąc zachować zasadę bezstronności zwróciła się bowiem do Prokuratury Okręgowej, o wskazanie innej jednostki, która poprowadzi śledztwo.

    - Naszym zdaniem doszło do przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej. Grozi za to do 10 lat więzienia - wyjaśnia Bogdan Kozieł, szef Prokuratury Rejonowej w Siemianowicach Śl.

    - Kogo dotyczą te zarzuty? - dopytujemy.

    - Prezydenta Siemianowic Śl. - odpowiada Kozieł.

    Na początku prywatyzacji tutejszej nefrologii działała miejska komisja konkursowa. Swoje oferty złożyły dwa podmioty: firma z Sosnowca i spółka cywilna "Nefrolux" z Siemianowic Śl. Komisja zaopiniowała je pozytywne, ale wskazała na firmę z Sosnowca. Obie firmy gwarantowały utrzymanie na oddziale dotychczasowego zatrudnienia. Obiecano także nie obniżać zarobków pracownikom oraz zakup specjalistycznego sprzętu medycznego. Ale tylko podmiot z Sosnowca chciał też przejąć długi siemianowickiej nefrologii opiewające na 1,2 mln zł. "Nefrolux" na takie rozwiązanie nie przystał.

    Po paru miesiącach prezydent Zbigniew Paweł Szandar, twierdząc że działa na mocy uchwał Rady Miasta, wydał zarządzenie, w którym dokonał innego wyboru niż wcześniej komisja. Andrzej Gościniak wiceprzewodniczący RM twierdzi, że takiej uchwały nie było. Prywatyzacją oddziału zajął się jednak "Nefrolux". Współwłaścicielem "Nefroluxu" jest Lucjan Sobieraj, syn siostry żony prezydenta miasta.

    - W mojej ocenie cała procedura została przeprowadzona zgodnie z prawem - uważa Lucjan Sobieraj. - Decyzja o wyborze podmiotu nie należała ani do komisji, ani do prezydenta. Tylko do Rady Miasta.

    Sonda

    Czy obawiasz się ptasiej grypy?

    • Nie (72%)
    • Tak (28%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.