Wybierz region

Wybierz miasto

    Rekolekcje z brązu

    Autor: Beata Sypuła

    2006-04-07, Aktualizacja: 2006-04-06 18:04 źródło: Dziennik Zachodni

    Takie pytania zadaje sobie od zeszłej zimy artysta rzeźbiarz Jacek Kiciński z Wymysłowa pod Bobrownikami. To w tamtejszej pracowni już drugie pokolenie Kicińskich ociosuje z fałszu i mitów narosłych przez prawie 2 ...

    Takie pytania zadaje sobie od zeszłej zimy artysta rzeźbiarz Jacek Kiciński z Wymysłowa pod Bobrownikami. To w tamtejszej pracowni już drugie pokolenie Kicińskich ociosuje z fałszu i mitów narosłych przez prawie 2 tysiące lat prawdę o ostatnich dniach życia Jezusa.

    Dzieło życia

    Najpierw był Mirosław, potem dołączył Jacek. Ojciec i syn - obaj z pasją oddawali się dziełom życia: Drodze Krzyżowej. Ich Jezus - niosący swój krzyż i upadający pod nim, dający świadectwo wiary i poddania się woli Boga Ojca, cierpiący za grzechy ludzi i dający im odkupienie - idzie po ścieżkach Bytkowa, Bogucic, Szczecina.

    Teraz już tylko Jacek, którego ojciec umarł w grudniu 2005 roku - niesie swój rzeźbiarski krzyż sam. Tworzy być może dzieło życia - Drogę Krzyżową dla Bazyliki "Na Górce" w Chełmie Lubelskim. W parku okalającym "serce naszego miasta" - jak zwą chełmianie to miejsce - już teraz ramiona Chrystusa splatają się z konarami starych drzew. Kiedy przyjdzie pora, wierni będą mogli podążyć ścieżkami kalwaryjskimi do wszystkich dzieł Jacka Kicińskiego.

    Uchwycić myśl

    Czy przybliżą ich do prawdy o historii Jezusa, czego tak pragnie rzeźbiarz z odległego Wymysłowa? Zaplanował szczegóły: cokół wykonany będzie z naturalnego bloku kamienia - piaskowca kieleckiego - kuty jedynie w miejscach niezbędnych. Stojące na nim rzeźby odlane zostaną w brązie krzemowym. Gliniany model, negatyw silikonowo-gipsowy, ściąganie wosku w kawałkach, wypalanie w piecu, wlewanie w formę brązu - technologia znana, żmudna, ale czy w efekcie przemówi do wiernych?

    - Bywają chwile zadowolenia, gdy udało mi się uchwycić ruch, myśl, doznanie - mówi w zamyśleniu Jacek Kiciński. - Po chwili zachwytu człowiek wpada w rozterkę: czy to miejsce na ziemi, które sobie wybrałem, zbliża mnie do prawdy?

    Jak pokazać Odkupiciela?

    Wszystko zaczęło się przed kilkunastoma miesiącami. Ogólnopolski konkurs na dzieło życia, zamierzone przez infułata Kazimierza Bownika z barokowej Bazyliki Najświętszej Marii Panny - który to tytuł nadał w 1988 roku Jan Paweł II - nie wyłonił żadnego laureata. Los sprawił, że pochodząca z Chełma zakonnica z klasztoru w Bogucicach wspomniała o tym Kicińskim. Przez całą ubiegłą zimę Jacek przygotowywał projekt, zaakceptowany przez infułata i grono znawców sztuki sakralnej.

    Jako człowiek i rzeźbiarz - jak tłumaczy - stara się sięgać do prawdy. Ale jak najwierniej przedstawić wizerunek Odkupiciela?

    - Spuścizna dwudziestu wieków chrześcijaństwa, prócz przekazów biblijnych, przyniosła nam już mnóstwo różnych przedstawień plastycznych. Nie jesteśmy w stanie zupełnie oderwać się od obrazów, które wryły nam się pamięć w okresie dzieciństwa, nauki, studiów, całego naszego życia, kiedy wciąż czerpiemy inspiracje z całej kultury chrześcijaństwa, wyobrażamy sobie sceny biblijne i życie świętych, podświadomie przywołując największe dzieła najwybitniejszych artystów - zauważa Jacek Kiciński.

    Krzyk i ból

    Dla niego najwierniejszym przedstawieniem twarzy Chrystusa jest to z Całunu Turyńskiego. Ale gesty: jak wyrazić historię Chrystusa, by poprzez nie przemówić do wiernych? Artysta w męce twórczej ostatecznie znalazł w sobie pokłady wyobraźni przepuszczonej przez filtr jego wiary - i kolejne stacje już powstają. Naznaczone bólem i krzykiem, przeplecionym z mistyczną ciszą, muszą robić - i robią - wrażenie.

    Dzięki przyjętej technice każde muśnięcie palców artysty, każdy ruch jest widoczny w fakturze postaci. Figury odlane w brązie w pracowni artysty rzeźbiarza Tomasza Rossa, odlewnika z Zakopanego, wkrótce ujawnią prawdę. Będzie ją można ujrzeć w oczach wiernych i pielgrzymów, rozważających mękę pańską na ścieżkach chełmskiej Kalwarii.

    Sonda

    Czy obawiasz się ptasiej grypy?

    • Nie (72%)
    • Tak (28%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.