Wybierz region

Wybierz miasto

    Ruszył jeden z największych procesów w.s. systemu argentyńskiego

    Autor: Aldona Minorczyk-Cichy

    2006-03-09, Aktualizacja: 2006-03-09 09:53 źródło: Dziennik Zachodni

    Za oszukanie kilkunastu tysięcy klientów odpowiedzą nie tylko organizatorzy procederu i właściciele firm Prestige i Inwestor, ale także ich pracownicy. W ciągu dwóch lat wyłudzili od ubogich klientów ponad 20 mln zł.

    Za oszukanie kilkunastu tysięcy klientów odpowiedzą nie tylko organizatorzy procederu i właściciele firm Prestige i Inwestor, ale także ich pracownicy. W ciągu dwóch lat wyłudzili od ubogich klientów ponad 20 mln zł. Wczoraj przed katowickim Sądem Okręgowym rozpoczął się ich proces. To było trzecie podejście. Wcześniej nie stawiali się wszyscy z 26 oskarżonych.

    Oskarżonymi w tym procesie są szef Krzysztof K. i pracownicy firm Prestige i Inwestor. Działały one w latach 2000-2002. K., były duchowny, w październiku 2000 roku założył Towarzystwo Finansowe Prestige. Wraz ze swoimi pracownikami mamił potrzebujących gotówki obietnicami niskich odsetek, brakiem zaświadczeń, minimalnymi formalnościami. Po podpisaniu umowy klienci musieli płacić raty za pożyczki, których nigdy nie dostali.

    Wkrótce o firmie zrobiło się bardzo głośno, jej siedzibę odwiedzali rozwścieczeni klienci. K. zwinął interes i na miejsce Prestige otworzył drugą firmę - Inwestor. Kiedy i nim zainteresowali się prokuratorzy, czterej byli pracownicy założyli własną spółkę - Lokata. W krótkim czasie oszukali co najmniej 5 tys. osób na 2,5 mln zł.

    Krzysztof K. nie przyznał się do winy. Oficjalnie nie miał żadnego majątku. Gdzie podziały się miliony, które wyłudził?

    Do 1995 r. K. był wikarym w tyskim kościele pw. Marii Magdaleny.




    Zabronione ustawą



    Do 10 lat więzienia grozi nie tylko K. - założycielowi kolejnych firm działających w systemie argentyńskim, ale także jego pracownikom, którzy z pełną świadomością oszukiwali swoich klientów. Tym, którzy padli ich ofiarą, pozostaje głównie satysfakcja. Nawet jeśli wywalczą zwrot wpłaconych pieniędzy, są marne szanse by je kiedykolwiek zobaczyli.

    Działalność w systemie argentyńskim jest ustawowo zabroniona. Mimo to nadal funkcjonują firmy, które oszukują ludzi na podobnych zasadach. W grudniu 2005 roku DZ pisał o Polskiej Korporacji Finansowej Skarbiec. Jej klienci wpłacali zaliczki na poczet pożyczek, których nigdy nie zobaczą. Podczas przygotowywania materiału jeden z pracowników firmy rzucił się z pięściami na naszego fotoreportera i usiłował odebrać mu aparat.

    Sonda

    Czy obawiasz się ptasiej grypy?

    • Nie (72%)
    • Tak (28%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.