Wybierz region

Wybierz miasto

    Uroda ma przynieść im szczęście

    Autor: Regina Gowarzewska-Griessgraber

    2006-03-30, Aktualizacja: 2006-03-30 08:21 źródło: Dziennik Zachodni

    Najmłodsza ledwie przekroczyła dwudziesty rok życia. Najstarsza ma 57 lat. 26 kobiet poddało się cierpieniom z dala od swoich bliskich, bez telefonów i telewizorów. Łączy je jedno. Wszystkie chcą być piękne.

    Najmłodsza ledwie przekroczyła dwudziesty rok życia. Najstarsza ma 57 lat. 26 kobiet poddało się cierpieniom z dala od swoich bliskich, bez telefonów i telewizorów. Łączy je jedno. Wszystkie chcą być piękne. Wierzą, że operacje plastyczne zmienią ich życie.

    Dzisiaj, o godz. 20.15 w Polsacie widzowie mogą oglądać pierwszy odcinek programu "Chcę być piękna". Jego bohaterkami będą dwie kobiety. Małgorzata z Warszawy ma 37 lat i czuje się staro. Piękno ma być dla niej motywacją w dalszym życiu. 28-letnia Katarzyna zgłosiła się do programu dla swojej córki. Chce, żeby mogła kiedyś zachwycić się mamą.

    Ponoć aż 84 procent naszych rodaczek nie jest zadowolonych ze swojego wyglądu. Co druga Polka pragnie być szczuplejsza, co czwarta chce mieć zgrabniejsze nogi, a co szósta chce poprawić swój biust. W ubiegłym roku 25 tysięcy kobiet w Polsce przeszło operacje plastyczne. Chęć uczestnictwa w programie zadeklarowało prawie 100 tysięcy Polek. - Jestem jak nieudany eksperyment Pana Boga - żaliła się podczas castingu jedna z kandydatek. - Proszę, zwróćcie mi moją dawną dumę, mój dawny wygląd - wtórowała jej inna.

    - Za każdym z otrzymanych przez nas listów kryje się historia będąca zapisem dramatycznych losów ich autorek, ale także zapisem marzeń i nadziei. Myślę, że ten program to nie tylko świadectwo zmagań uczestniczek z własnymi słabościami, pokonywaniem bólu i samotności. Sądzę, że to także odzwierciedlenie bardziej ogólnego zjawiska socjologicznego. Wielką satysfakcję daje nam fakt, że dzięki programowi w sposób rzeczywisty, realny możemy komuś pomóc. Chcemy pokazać, jak dzięki hartowi ducha, wsparciu specjalistów i najbliższych można zmienić siebie i swoje życie. Staną się po prostu szczęśliwe - mówi Aleksander Myszka, prezes zarządu Telewizji Polsat.

    Wśród wybranych do programu kobiet znalazły się też uczestniczki ze Śląska. Już w trzecim odcinku, 13 kwietnia poznamy bytomiankę Ewę. Ma 40 lat, męża i dwóch synów. Zdecydowała się na udział w programie, bo chce być podziwiana jako kobieta, a nigdy dotąd tak się nie czuła.

    W szóstym odcinku wystąpi jej imienniczka z Katowic. To 50-letnia księgowa, mająca młodszego od siebie męża i dorosłego syna. Postanowiła zmienić swój wygląd dla wewnętrznej równowagi. Uważa bowiem, że uroda ciała jest równie ważna jak kondycja fizyczna i duchowa.

    Bohaterki programu w ciągu dwóch miesięcy były poddawane zabiegom i skomplikowanym operacjom plastycznym. Przeszły na specjalną dietę, ćwiczyły na siłowni. Nad ich metamorfozą wciąż jeszcze pracuje sztab wykwalifikowanych specjalistów.

    - W programie "Chcę być piękna" fascynuje mnie możliwość pokazania, że chirurgia plastyczna nie służy tylko, jak powszechnie się sądzi, uprzyjemnianiu życia ludzi, ale pozwala również na pozbycie się kompleksów i wielokrotnie umożliwia rozpoczęcie nowego życia wielu osobom - mówi dr Andrzej Sankowski, chirurg plastyk z ponad 30-letnim stażem. To on, wraz z grupą lekarzy, operuje uczestniczki programu. Zajmują się nimi również: stomatolodzy, trenerzy, charakteryzatorzy, kosmetyczki, specjaliści do spraw żywienia.

    - Mądre, przemyślane poddanie się pełnej metamorfozie oczywiście pod okiem najlepszych specjalistów może uszczęśliwić. A tylko człowiek szczęśliwy jest nośnikiem dobrej energii - tłumaczy Ewa Minge, jedna z najbardziej znanych polskich projektantek mody, która pracuje nad wizerunkiem uczestniczek programu.

    Sonda

    Czy obawiasz się ptasiej grypy?

    • Nie (72%)
    • Tak (28%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.