Wybierz region

Wybierz miasto

    W domu wieje chłodem

    Autor: (azg)

    2006-03-13, Aktualizacja: 2006-03-13 09:15 źródło: Dziennik Zachodni

    Zima dobiega końca, a Krystyna Pradela z Siamianowic Śląskich nie doczekała się naprawy kaloryfera w swoim mieszkaniu. Właściwie stara się o to już czwarty rok z rzędu.

    Zima dobiega końca, a Krystyna Pradela z Siamianowic Śląskich nie doczekała się naprawy kaloryfera w swoim mieszkaniu. Właściwie stara się o to już czwarty rok z rzędu.

    Lecz ani administrator budynku, czyli Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej, ani wspólnota mieszkaniowa nie reagują na jej prośby. Ma żyć w mieszkaniu, w którym temperatura wynosi w 16 stopni Celsjusza, ale płacić jak inni!

    Deficyt ciepła
    Budynek przy ulicy PCK 7 należał niegdyś do Huty Jedność. Potem został przekazany MPGKiM w Siemianowicach Śląskich, a część mieszkań wykupili lokatorzy.

    W bloku powstała wspólnota mieszkaniowa, a Krystyna Pradela, która w maju 2005 roku wykupiła mieszkanie na własność, również do niej należy. Ale to nie rozwiązało problemu.

    - Ciepła jest tylko jedna trzecia część kaloryfera w pokoju, gdzie najczęściej przebywam. Pracownicy administracji już kilka razy przychodzili mierzyć temperaturę - mówi siemianowiczanka. - Jedyne, co udało mi się osiągnąć, to przepłukanie grzejnika. To niewiele daje. W całym bloku jest ciepło, tylko u mnie zimno.

    Opłaty od metra
    Ostatni pomiar temperatury wykonany 24 stycznia tego roku wykazał, że na ścianach zewnętrznych było od 11,4 do 12 stopni C, na zewnętrznych średnio 18 stopni C, mimo że kaloryfery grzały pełną mocą. W tym czasie sąsiedzi mieli średnio 22-25 stopni C. W budynku nie ma termoregulatorów ani podzielników kosztów ciepła, więc mieszkańcy rozliczają się za zużytą energię cieplną na podstawie powierzchni zajmowanego lokalu. To oznacza, że pani Krystyna Pradela musi płacić niezależnie od tego, czy kaloryfery u niej grzeją, czy też są zimne.

    Za co opłaty?
    W odpowiedzi na interwencje naszej Czytelniczki zarządca wspólnoty mieszkaniowej, czyli MPGKiM, powtarza, że wymiana i regulacja instalacji centralnego ogrzewania w budynkach wspólnoty nie została uwzględniona w planach remontów realizowanych w 2005 roku. Siłą rzeczy ograniczono się tylko do płukania kaloryferów.

    - Nikt nie potrafi mi wskazać, jak rozwiązać ten problem - skarży się mieszkanka budynku z ulicy PCK. W tej sytuacji sama obniżyła sobie wysokość kolejnej zaliczki za ciepło. - Dlaczego mam płacić za coś, z czego nie mogę skorzystać - pyta rozgoryczona i zmarznięta.



    Hanna Okoń, kierowniczka zakładu gospodarki mieszkaniowej w MPGKiM w Siemianowicach Śląskich

    Niestety, instalacja we wszystkich siedmiu blokach należących do tej wspólnoty mieszkaniowej jest bardzo stara. Trzeba zmodernizować między innymi wymiennikownie. Dlatego nawet wymiana grzejnika niewiele by pomogła. Próby płukania kaloryfera i rur dawały jedynie doraźny efekt. Instalacja powinna być w całości wyremontowana. Ale decyzja o przeznaczeniu środków z funduszu remontowego właśnie na ten cel, należy do wspólnoty mieszkaniowej. Jej zebranie odbędzie się za dwa tygodnie i MPGKiM przedstawi taką propozycję. Trzeba mieć jednak świadomość, że składka na fundusz remontowy jest bardzo niska, wynosi 1,30 zł i daje w sumie niewielką kwotę, a koszt takich robót jest bardzo wysoki. Prawdopodobnie powstanie dylemat: wydać pieniądze na modernizację ogrzewania czy na naprawę dachów i rur spustowych uszkodzonych przez zimę, wymianę drzwi do klatek schodowych, czy też na wymianę wypadających luksferów. W ubiegłym roku proponowaliśmy podniesienie składki, ale zgoda była tylko na podwyżkę o 10 groszy. W skali wspólnoty, której zasoby liczą 7.800 metrów kwadratowych powierzchni, daje to kwotę około dziewięciu tysięcy złotych rocznie. To bardzo mało, trudno powiedzieć, na co wystarczy.

    Czytelniczce proponuję wystosować pismo z prośbą o bonifikatę w opłacie za ogrzewanie ze względu na to, że nie może w pełni z niego korzystać. Przedstawimy je do rozpatrzenia na zebraniu wspólnoty. Dobrze byłoby, aby pani Krystyna Pradela była na nim obecna.

    Sonda

    Czy obawiasz się ptasiej grypy?

    • Nie (72%)
    • Tak (28%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.