Wybierz region

Wybierz miasto

    W kolorowym świecie mody

    Autor: Teresa Semik

    2006-03-10, Aktualizacja: 2006-03-09 17:03 źródło: Dziennik Zachodni

    W połowie lutego, po zakończonym kontrakcie z domem mody włoskiego projektanta Roberto Cavallego, Karolina na krótko wpadła do domu, by nadrobić szkolne zaległości.

    W połowie lutego, po zakończonym kontrakcie z domem mody włoskiego projektanta Roberto Cavallego, Karolina na krótko wpadła do domu, by nadrobić szkolne zaległości. Uzgodniła z nauczycielami, jaki zakres materiału przerobi jej klasa i znów ruszyła w drogę. W marcu zaangażował ją kolejny prestiżowy dom mody - Missoni. Jej życie nabrało tempa i kolorów.

    Karolina jest pełna naturalnego wdzięku, spokoju i skromności. Niedawno skończyła 15 lat, ale musiała szybko dorosnąć. Wprawdzie włoska agencja Das Models gwarantuje jej opiekę i bezpieczeństwo, niemniej w Mediolanie od razu rzucona została na głęboką wodę. Sama musiała dać sobie radę.

    Szkolenie

    O włoski kontrakt zatroszczyła się jej macierzysta agencja - Grad'oro Models Management z Mysłowic. Najpierw tutaj Karolina przeszła szkolenie, zdała specjalistyczny egzamin i przez trzy lata zdobywała doświadczenie. Miała zajęcia z makijażu, wizażu, stylizacji ubioru oraz estetyki ruchu i aranżacji pokazu. Uczyła się nie tylko, jak dbać o własne ciało, ale także, jak pozować do zdjęć i rozmawiać z dziennikarzami, by zapanować nad tremą.

    - Powtarzano nam, że trzeba pamiętać o terminach, nie spóźniać się na umówione spotkania, a przede wszystkim, że trzeba uczyć się języków obcych - dodaje.

    Decyzja

    Zagranicznych kontraktów szukała dla Karoliny właścicielka Grad'oro Models Management Natalia Kowalczyk, która nie tak dawno sama odnosiła sukcesy w konkursach piękności.

    - Rozmawiałyśmy z wieloma agencjami, ale Das Models wydała nam się najbardziej godna zaufania, więc podesłaliśmy jej zdjęcia Karoliny. Spodobały się.

    Decyzja o wyjeździe była trudna i dla Karoliny, i dla jej rodziny.

    - Rodzice bardzo mnie wspierali, ale ostatecznie decyzja o wyjeździe do Mediolanu należała do mnie. Pomyślałam, że jak zacznę zarabiać, to im pomogę - wspomina. Najwięcej oporów miał starszy brat - policjant.

    - Najpierw, w trosce o mnie, powtarzał, że jeszcze mam czas na takie wyjazdy, a potem, że mam natychmiast wracać do domu, jak coś mi się nie spodoba - przypomina Karolina.

    Początki

    Modelki wcześnie zaczynają, właśnie w wieku 15 lat, ale też ich kariera dość szybko się kończy. Wiele zależało także od tego, w jaki sposób szkoła wesprze ją w tych zamierzeniach, Karolina jest uczennicą III klasy gimnazjum. Szkoła nie zawiodła.

    - Dla nas to również było nowe doświadczenie - wspomina Irena Wołotkiewicz, dyrektorka Gimnazjum nr 4 w Katowicach. - Karolina przyszła do szkoły z mamą, by powiedzieć o swoich planach i spytać nas o opinię. Cieszymy się, że ma szansę zrobić w swoim życiu również coś innego, nowego i ważnego dla niej.

    Grażyna Kowalczyk, agentka Grad'oro Models Management, na wszelki wypadek pojechała do Mediolanu sprawdzić warunki, w jakich Karolina się znajdzie. Był to dla gimnazjalistki pierwszy zagraniczny wyjazd. Na lotnisku w Mediolanie czekała na nią przedstawicielka agencji. Pokazała, gdzie będzie mieszkać i gdzie ma się stawić następnego dnia - sama, na podstawie mapy oraz rozpisanych przystanków autobusowych i metra. Musiała przetrwać.

    - Na początku wszystko wydało mi się przerażające - wspomina. - "Mamo, co ja tu robię" - pomyślałam i zadzwoniłam do domu.

    Pierwszego dnia poruszała się bardzo ostrożnie, żeby nie pojechać w odwrotną stronę. Z czasem było coraz lepiej.

    Obowiązki

    Do jej obowiązków w Mediolanie należało uczestniczenie we wszystkich castingach, w które angażowała się jej agencja, by znaleźć dla niej pracę. Konkurentki były z całego świata. Mieszkała w pokoju z siedmioma Brazylijkami, przyjaźniła się z Dominikanką.

    Castingi kończyły się zdawkową oceną: "Dziękujemy, spróbuj innym razem", albo: "Bardzo nam się podobasz, może coś z tego będzie" i te Karolina słyszała najczęściej.

    Po dwóch tygodniach przyszła oferta. Dom mody i nazwisko projektanta jest z pierwszej światowej ligi - Roberto Cavalli. Była to praca w tak zwanych show roomach, gdzie projektant demonstruje nabywcom swoje produkty. Karolina zakładała ubrania i je prezentowała. Współpraca z włoskim domem mody - Missoni obejmuje także zdjęcia do firmowego katalogu.

    - Karolina umie słuchać poleceń, to bardzo ważne w jej pracy - podkreśla Natalia Kowalczyk. - Nie zachłystuje się tym, co już osiągnęła, co sobą prezentuje. Jest bardzo otwarta na świat, ale też nauczyła się dystansować do tego, co o niej mówią inni.

    W szybkim konkursie włoskiej telewizji na najlepszą modelkę Karolina Rygielska była bezkonkurencyjna. Nienaganna postawa, staranny makijaż, zgrabne, kocie ruchy. Sunęła po wybiegu.

    Kieszonkowe

    W Mediolanie pokus jest wiele. Zaskakujące zaproszenie, np. do dyskoteki, telefonicznie konsultowała z mamą i agentką w Mysłowicach.

    - Musimy być jedną drużyną, mieć do siebie zaufanie - mówi Grażyna Kowalczyk. - Mamy znakomite relacje z rodzicami Karoliny.

    Modelki dostają kieszonkowe, ale - jak mówi Karolina - zdobywane doświadczenie w Mediolanie to największy kapitał. Dwa kilkutygodniowe pobyty w Mediolanie zostały skrupulatnie zaplanowane i uwzględniały jej szkolne obowiązki. Akurat w przerwie, między jednym a drugim wyjazdem, przyszła propozycja od Giorgio Armaniego.

    - Czasami trzeba pierwszy raz odmówić, nie chcieliśmy burzyć ustalonego harmonogramu zajęć Karoliny. Ma być modelką wykształconą - dodaje Grażyna Kowalczyk.

    Karolina Rygielska jest w klasie sportowej, odnosiła sukcesy w skoku wzwyż, w piłce ręcznej. Myśli o studiach sportowych, ale też chce podjąć kolejne doświadczenia w modelingu.

    Agentka ma dla niej dobrą wiadomość. Przyszło zaproszenie do Hamburga, gdzie będzie współpracować z fotografem, który robił zdjęcia top modelce Claudii Schiffer.

    Karolina, trzymamy kciuki!

    Sonda

    Czy obawiasz się ptasiej grypy?

    • Nie (72%)
    • Tak (28%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.