Wybierz region

Wybierz miasto

    Wybory samorządowe przerodzą się w konkurs piękności?

    Autor: Witold Pustułka

    2006-03-24, Aktualizacja: 2006-03-24 07:31 źródło: Dziennik Zachodni

    Najbliższe wybory prezydentów największych śląskich miast mogą przerodzić się w plebiscyt najpopularniejszych postaci naszego regionu. Największe partie polityczne - Prawo i Sprawiedliwość, Platforma Obywatelska i ...

    Najbliższe wybory prezydentów największych śląskich miast mogą przerodzić się w plebiscyt najpopularniejszych postaci naszego regionu. Największe partie polityczne - Prawo i Sprawiedliwość, Platforma Obywatelska i Sojusz Lewicy Demokratycznej już teraz szukają kandydatów ze znanymi nazwiskami, którzy skutecznie mogliby przewrócić do góry nogami struktury demokracji lokalnej.


    Najbardziej łakomym kąskiem dla polityków pozostaje stolica województwa - Katowice. Zarówno Prawo i Sprawiedliwość, jak i Platforma Obywatelska mają jednak kłopot z prezydentem Piotrem Uszokiem. Obydwie formacje po cichu uznają go bowiem za swojego człowieka, choć sam Uszok w sprawie swoich preferencji politycznych milczy jak zaklęty. Gdy w drugiej turze wyborów prezydenckich usiłowaliśmy zapytać go, czy głosował na Donalda Tuska czy może Lecha Kaczyńskiego, dyplomatycznie uniknął odpowiedzi. Nieoficjalnie wiemy jednak, że spotyka się on zarówno z czołówką polityków PiS, jak i PO. W tej sytuacji obydwie te partie albo w ogóle nie wystawią w stolicy województwa swoich kandydatów albo przeciwstawią Uszokowi młodych ludzi, którzy w kampanii będą uczyli się polityki. Lewica jednak nie zamierza odpuścić. W poprzedniej koncepcji kontrkandydatką Uszoka miała być była senator Krystyna Bochenek, ale teraz wszystko wskazuje na to, że czoła stawi mu były minister środowiska - Czesław Śleziak.

    Podobna sytuacja jak w Katowicach ma miejsce w Częstochowie, choć tam związki urzędującego prezydenta Tadeusza Wrony z Prawem i Sprawiedliwością są bardziej oczywiste. Platforma wciąż szuka dla niego rywala, ale najchętniej poparłaby Wronę. Naturalnym kandydatem na prezydenta byłaby tam z ramienia PO poseł Halina Respondek, ale chyba nie będzie chciała wdawać się w morderczą kampanię. Lewica może wystawić w najbliższych wyborach wicemarszałka województwa śląskiego i byłego prezydenta tego miasta Wiesława Marasa, ale w tej sprawie nie zapadła jeszcze żadna decyzja.

    W Bielsku-Białej takim sam kłopot prawica ma z prezydentem Jackiem Krywultem. W przeciwieństwie do Wrony, Krywultowi zdecydowanie bliżej jest jednak do PO niż do PiS. Nie jest wykluczone, że kandydatem na stanowisko prezydenta tego miasta z ramienia Prawa i Sprawiedliwości zostanie więc były wicemarszałek Senatu, Marcin Tyrna, choć na razie on sam broni się przed takim pomysłem. Lewica też na pewno kogoś wystawi, lecz nazwiska, które przewijają się na politycznej giełdzie nie zasługują nawet na wspomnienie.

    W Będzinie grupa zapaleńców miała przez pewien czas pomysł, aby kandydatem na stanowisko prezydenta został wywodzący się z tego miasta znany aktor Janusz Gajos. Już we wstępnej rozmowie Gajos wyśmiał taką koncepcję. W Dąbrowie Górniczej Platforma chce przeciwstawić urzędującemu prezydentowi Jerzemu Talkowskiemu byłego komendanta głównego straży pożarnej Zbigniewa Meresa. Na innego znanego strażaka - bohatera akcji ratunkowej na terenie Międzynarodowych Targów Katowickich Janusza Skulicha czyha co najmniej kilka partii w tym Samoobrona. Sam Skulich kompletnie nie jest jednak zainteresowany ubieganiem się o fotel prezydenta jakiegokoliwiek ze śląskich miast.

    Zarówno prawica, jak i lewica w poszukiwaniu kandydatów mocno penetrują też środowiska naukowe. Największą popularnością cieszą się przy tym autorytety ze Śląskiej Akademii Medycznej. Przez pewien czas ktoś miał nawet pomysł, aby profesor Ariadna Gierek-Łapińska została kandydatką na prezydenta Sosnowca. Koncepcję tę jednak wyśmiano, zanim zdążyli do niej dojechać emisariusze. Każdy, kto choć trochę ją zna, doskonale wie, że już wcześniej odmawiała ona o wiele poważniejszym propozycjom ze strony polityków. Podmiotem westchnień największych partii pozostają też byli rektorzy śląskich uczelni wyższych - Tadeusz Sławek, Tadeusz Wilczok czy Jan Wojtyła. Na liście osób szczególnie pożądanych jako potencjalni kandydaci na prezydentów miast pozostają też inni profesorowie medycyny - na przykład Andrzej Bochenek czy Marian Zembala. Na szczęście - dla nas - na razie bardziej interesuje ich praca zawodowa niż proponowane kariery polityczne.

    Sonda

    Czy obawiasz się ptasiej grypy?

    • Nie (72%)
    • Tak (28%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.