Takiej wystawy, która przyciągnęłaby tłumy do siemianowickiego Muzeum Miejskiego, już dawno nie było. W jednym pomieszczeniu zgromadzone zostały prywatne kolekcje zdjęć naszego miasta oraz pocztówek z okresu pierwszej połowy XX wieku obrazujących Siemianowice. Autorami tej wystawy byli radny Marian Jadwiszczok oraz mieszkaniec naszego miasta Adam Bilski. Wiele uwagi poświęcono głównie pocztówkom, które schowane były za szybami kilku gablot. Powód? Ekspozycja z pocztówek była do obejrzenia tylko tego jednego wieczoru, ponieważ zbiory Bilskiego (ma ich ok. 100) są dla niego zbyt cenne, by je zostawiać na dłużej. Kto nie zdążył, ten naprawdę wiele stracił! - Każda kolekcja jest cenna i kosztowna, ale z drugiej strony zbieranie tego jest dla mnie prawdziwą frajdą i przyjemnością - mówi kolekcjoner.

Zbiór pocztówek Adama Bilskiego nie jest może ogromny, ale z pewnością robi wrażenie. Około 100 pocztówek przedstawia Siemianowice Śląskie przed rokiem 1945.

- Najstarsze są z końca XIX wieku. Najważniejsze motywy, jakie są na nich widoczne, to: dzisiejsze Centrum Leczenia Oparzeń, siemianowickie kościoły, ratusz, poczta, no i Laurahute - mówi Bilski.

Kolekcjonowaniem zaczął się zajmować w wieku 5-6 lat, kiedy rodzice wręczyli mu klaser na znaczki. Z czasem zakres kolekcjonowanych rzeczy zaczął się powiększać, a jego zbiory wzbogaciły się o monety, moździerze czy... pudełka po zapałkach!

- Te pudełka gdzieś nawet mam. Zbierało się je jak chodziłem do podstawówki. Mam tego cały worek - śmieje się by o chwili dodać z powagą: - Nie mam już natomiast monet. Gdzieś w międzyczasie się je sprzedało, a szkoda, bo zbierałem monety z okresu Stefana Batorego z lat 1576-86.

Jednak nie ma tego złego, co by Bilskiemu na dobre nie wyszło. Z monet przerzucił się na stare pocztówki głównie z Siemianowic. Zdobycie takiej kolekcji nie przyszło mu jednak łatwo, bo jak sam przyznaje, jeszcze w latach 80 i 90-tych nie było boomu na stare pocztówki.

- Poza tym tych pocztówek kiedyś nie było tutaj, na miejscu, bo były... w Niemczech, gdzie je wysyłano. Dopiero po śmierci ich właścicieli wielu spadkobierców zaczęło je sprzedawać - mówi nasz kolekcjoner.

Pocztówki z jego kolekcji to kawałek historii naszego miasta, którą można poznać oglądając każdą z osobna.
∨ Czytaj dalej

- Co mi najbardziej na nich się podoba? To, że widać porządek, jaki panował w naszym mieście. Dzieciaki biegały po ulicach na bosaka - uśmiecha się Bilski.

Z jego pocztówek można też było dowiedzieć się np. tego, że w Siemianowicach tramwaje pojawiły się dwa lata szybciej, niż w Warszawie! Zobrazowane są na nich też granice zaboru niemieckiego czy rosyjskiego, a nawet byłą siedziba gestapo w Siemianowicach.

Swoją pasją do kolekcjonowania zdołał nawet zarazić swoją córkę, która zdradziła mu, że chciałaby w przyszłości zostać etnografem.

- Powiedziałem jej, żeby lepiej skończyła jakąś politechnikę, a historia niech będzie jej hobby na co dzień - śmieje się Bilski, któremu marzy się, aby w przyszłym roku z okazji rocznicy nadania praw miejskich Siemianowicom wydać album z pocztówkami z naszego miasta.

Pocztówki pochodzą ze zbiorów Mariana Jadwiszczoka, Adama Bilskiego i Marka Stańczyka

Komentarze (8)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez POLSKAPRESSE Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

cls350 (gość)

hehe znam gościa co takiego Jadwiszczoka swoją kolekcją zdjęć i pocztówek mógłby zasypać, a wiedzą na temat dat i miejsc mogłby doradzać takiemu Lebkowi czy Jadwiszczokowi. Tylko to ich nazywa sie "wielkimi zbieraczami prekursorami itp", którzy chca się wypromowac na nastepna kadencje, wystawiając cudze zbiory, które ktos im podesłał. Prawdzi kolekcjonerzy nie sa znani, bo nie puszcza do internetu kolekcji które zbierali po kilkanascie lat, żeby byle kto sciagnal je w sekunde. Gościa, którego poznałem ma w swoim zbiorze ponad 3 tyś zdjęc i pocztówek, o których tym wielkim zbieraczom się nawet nie śniło

Beata (gość)

Zgorzkniałe pierdoły z was!!! W każdym mieście są miejsca i ludzie których należy się wstydzić! Ale żeby tylko narzekać i UDAWAĆ,że w Siemianowicach obecnie jest TYLKO SYF I PATOLOGIA to już PRZESADA! Więcej optymizmu i obiektywnej oceny rzeczywistości PANOWIE!!!

siemianowiczanin (gość)

ladne miasteczko bylo przed wojną ,niestety dzisiaj zaniedbane szare brudne przewaznie mieszjakaca tam patologia ,alkoholicy, żule ,menele ,i romowie centrum siemianowic to dzisiaj niestety wielka tragedia jak i budynki tak i ludzie

endzi (gość)

było na pewno lepiej miasto było czyste , nowy świat był zadbany jak i całe siemianowice a teraz sodoma i gomora ! syf brud i pełno aptek, przede wszystkim banków !!! i zaniedbanych domów i pełno śmieci no i supermarket na super markecie szkoda gadać a za chciało sie bogaczom rozbudowy i kombinacji z budowlami i co i tak nie wyszło ;/ ino nabrudzili i syfu narobili nawet z drogami !!!! ludzie zyli jak żyli ale każdy miał zadbane . podam przykład jak kiedyś wyglądał nowy świat a jak teraz wygląda syf gdzie sie spojrzy dzieci mają dzieci a poza tym szkoda ze dalej nie należymy pod Niemcy mielibyśmy w tedy wszystko biedy by nie było i wszystkie kopalnie by były otwarte i żylibyśmy jak w miodzie !!!!!! z mieszkaniem by nie było problemu jak teraz u nas itp duzo zeby pisac !!!!!!

Jorg (gość)

w centrum miasta prymitywna budowla - barak handlowy,który całkowicie zeszpecił MIASTO.

NAPOLEON (gość)

Ta wystawa mogła trwać dłużej gdyby UM zapłacił kolekcjonerom . Ale co urzędników nie pochodzących z Siemianowic to interesuje

sceptyk (gość)

Pietno AWS-u na stale odbilo sie na historii miasta. Buzka to tam raczej nie kochaja...

Obserwator PATOLOGI (gość)

Przyszła SOLIDARNOŚĆ i zniszczyła wszystko. Komu to przeszkadzało,jakoś nikt nie mówi o tym. Wszyscy jeszcze żyją i całą prawde znają. Czyżby prawda była zakazana ? Młodzież tą prawde musi wiedzieć.